Sanktuarium Maryjne Królowej Polskiego Morza w Swarzewie
Strona Główna ˇ Foto Album ˇ Kontakt ˇ Księga Gości ˇ Szukaj May 27 2017 04:19:36
Nawigacja
Parafia Swarzewo
  Strona Główna
  Archiwalne zdjęcia NAC
  Foto Album
  Konstantyn Dominik
  Szukaj
  Msze Święte
  Księga Gości
  Kontakt
  Dzisiejsze wydarzenia

Sanktuarium Swarzewskiej Madonny

W historii i Legendzie

Świątynia w świetle badań

Wierny Lud Kaszubski

W poezji, pieśni i modlitwie

Pielgrzymki i Odpusty

Pielgrzymki Parafialne

Piesza Pielgrzymka Kaszubska na Jasną Górę

Zaprzyjaźnione strony

Narodowa Strategia Spójności
  Aktualności

Kalendarz
Maj 2017
Nd Pn Wt Śr Cz Pt Sb
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Przetłumacz stronę

Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło

Zapamiętaj mnie



Zapomniane hasło?
W historii i Legendzie

Jakie drogi przywiodły Madonnę do Swarzewa? Najstarsza legenda mówi o tonącym podczas szalejącego sztormu żaglow­cu, którego załoga modliła się o ocalenie przed okrętową figur­ką Matki Bożej z Dzieciątkiem. Prośby żeglarzy zostały wysłu­chane. Wkrótce znaleźli się na lądzie, a z morza, resztkami sil wydobyli figurkę Tej, której zawdzięczali życie. Statuetkę Wybawicielki ustawili - na pamiątkę miejsca ocalenia - w pobliżu wiejskiej studzienki. Tam ją zobaczyła, promieniującą, miejsco­wa ludność Swarzewa. Tyle głosi legenda, utrwalona przez prof. dr. hab. Uniwersytetu Gdańskiego Jerzego Sampa.

Z zapisków opatów cysterskich w Oliwie wiemy, że kaszub­scy rybacy wystawili nad studzienką kapliczkę i czcili w niej Madonnę aż do chwili, kiedy w połowie XV wieku postanowili przenieść figurkę do Kościoła pod wezwaniem św. Piotra i Paw­ła w Helu. W Swarzewie bowiem kościół w owych czasach jesz­cze nie istniał.

Pierwszy kościół w Swarzewie zbudowano najprawdopodobniej w dru­giej połowie XV wieku. Tę pierwszą swarzewską świątynię wznieśli żeglarze - dowiadujemy się z późniejszych dokumentów powizytacyjnych. Ludzie morza dopełnili tym samym ślubów za cudowne ocalenia z kipieli sztormo­wych - podkreśla jedna z notatek zawartych w tych dokumentach. Kościół w Swarzewie, najprawdopodobniej już ten pierwszy, drewniany - nosił ty­tuł Narodzenia Najświętszej Marii Panny.

W 1525 roku, parafia helska wraz z przyległościami przeszła w luterańskie ręce, na mocy darowizny króla Zygmunta I, nada­nej gdańszczanom. Mierzeję Helską podzielono na Putziger Heisternest i Danziger Heisternest, co m.in. wyraźnie ukazują późniejsze mapy. Zdominowana przez protestantów ludność helska z czasem usuwała w cień kult Maryi, zwracając się zwłasz­cza przeciwko Jej wyobrażeniom. Ostatecznie, ok. 1580 roku, wystawiono Madonnę z helskiego kościoła.

Nie zachowały się żadne źródła pisane, z których można by­łoby wyczytać, w jaki sposób figurka Matki Boskiej z Dzieciąt­kiem -wróciła do Swarzewa.

Legenda mówi, że protestanci helscy wrzucili statuetkę do morza. I oto, ta lekka rzeźba z lipowego drewna, niesiona sprzy­jającymi wiatrami, przypłynęła na powrót do Swarzewa. Zado­mowiła się tu w ówczesnym drewnianym kościółku, o którym wiemy, że już istniał, z dokumentu datowanego w 1487 roku, kie­dy to magistrat Helu zwracał się do władz Gdańska, by mógł utrzymać w posiadaniu swarzewski kościół. Figurkę usytuowa­no tam w niszy, obok bocznego ołtarza św. Barbary.

Kapliczka

Pierwsza kapliczka nad studzienką - miejscem, jak mówi legenda, cudowne­go odnalezienia figurki Matki Boskiej z Dzieciątkiem - zapewne była drewnia­na. Ks. Fankidejski, wizytator kościoła swarzewskiego wiatach osiemdziesiątych XIX weku zostawił taki oto lapidarny opis kapliczki: „okrągła, cała murowa­na, kryta gontem, bardzo mata". Oglądaną dzisiaj kapliczkę zbudowano w 1775 roku, a restaurowano ją w latach 199 7-1998. Z tej studzienki pielgrzy­mi wciąż piją wodę o uzdrowicielskiej mocy

Wizytujący parafę swaizewską w 1766 roku wysłannik biskupi ks. Bazy-li Ztodd - archidiakon pomorski - odnotował, że słynna statuetka umiesz­czona jest w ołtarzu gt6wnym (wzniesionym w 1747 r.). Mowa tu już o no­wym kościele w Swarzewie. Wybudowano go na miejscu drewnianego, tak­że z konstrukcją drewnianą, lecz wypełnioną cegtą. Trzeci kośdó f, murowa­ny zcegfy licowej, zastąpił ten z „pruskiego muru" w latach 1877-1880. Nie wiadomo, czytytuł kościoła-Narodzenia Najświętszej Mani Panny- jestty-tufem pierwotnym, czyteżnadanym dopiero drugiej świątyni, tej zbudowa­nej na przełomie XVI i XVII wieku.

Cudownej figurze Matki Boskiej Swarzewskiej kilkakrotnie jeszcze zagrażało niebezpieczeństwo. Dwukrotnie podczas wo­jen szwedzkich - w 1626 i 1657 roku - chroniono ją przed na­jeźdźcami, zakopując w ziemi. Podobnie postąpiono w latach II wojny światowej, zakopując ją na terenie gospodarstwa Leona Torlińskiego w Wielkiej Wsi - dzisiejszym Władysławowie. Gestapo, po długich dochodzeniach, odkryło miejsce ukrycia Madonny. Okupanci nie wywieźli jednak cennej rzeźby do Rze­szy. Przejął ją ks. Karol Knopp z Kościoła Świętej Trójcy w Wej­herowie. Figurę przechowywał na plebanii, a wystawiał w farze tylko w dniach świąt maryjnych, a także w niektóre inne dni świąteczne i pierwsze soboty miesiąca.

Figurce Matki Boskiej Swarzewskiej groziło też niebezpie­czeństwo ze strony nikczemnych złodziei. Po raz pierwszy ogra­bili statuetkę ze srebrnych koron, berła i promienistej aureoli w nocy z 3 na 4 stycznia 1936 roku, niszcząc tzw. Obraz-osłonę. Była to reprodukcja „Madonny" van Dycka, podarowana kościo­łowi swarzewskiemu przez cesarza Wilhelma I z okazji zakoń­czenia budowy świątyni w 1880 roku. Ostatnia próba kradzieży miała miejsce stosunkowo niedawno, bo z 22 na 23 lutego 1986 roku. Na szczęście rabusiom, nie udało się sforsować pancernej osłony rzeźby. Jak się później okazało, sprawcami włamania do swarzewskiego kościoła byli ci sami grabieżcy, którzy dokonali dewastacji srebrnego sarkofagu św. Wojciecha w katedrze gnieźnieńskiej.

Cześć Matce Boskiej Swarzewskiej oddawali nie tylko piel­grzymi. Po „zaślubinach z morzem" (Puck, 10 lutego 1920 r.) w kościele swarzewskim przed cudowną figurą składali podzię

kowania za odzyskanie Prus Królewskich żołnierze wyzwoli-cielskiej armii g-en. Józefa Hallera. Tu także, 30 kwietnia 1922 ro­ku, podczas uroczystej mszy św. modlił się za jedność Polski z dostępem do morza prezydent RP Stanisław Wojciechowski. I tak jak on - przed nim i po nim - klęczeli tu ludzie prosząc Swarzewską Matkę o laski przeróżne. A potem przewieszał ktoś przez rękę figurki Madonny niezwykle cenny dziękczynny różaniec, ktoś inny zostawiał mosiężną tabliczkę z napisem: „Tu się modliłem, tu zostałem wysłuchany".

KościółW okresie międzywojennym, na życzenie polskich maryna­rzy, niemal wszystkie statki i okręty wyposażono w plakietki z wizerunkiem Królowej Polskiego Morza. Umieszczano je na honorowych miejscach w mesach załogowych i oficerskich. Gwiazda Morza - jak ją nazywali marynarze - pływała z załoga­mi słynnych okrętów „Burzy" i „Błyskawicy", okrętów podwod­nych m.in. „Orła" i wielkich transatlantyków (s/s „Piłsudski", s/s „Kościuszko", s/s „Polonia" i m/s „Batory"). O przywiązaniu do Matki Boskiej Swarzewskiej świadczą też wizerunki Madon­ny w czasie II wojny światowej w obozach koncentracyjnych i je­nieckich. Szczególnie piękny jest „znaczek pocztowy" jaki po­wstał z okazji święta Marynarki Wojennej RP 10 lutego 1943 ro­ku, w oflagu II C. Woldenberg.



Dodane przez Administrator dnia January 21 2007 11:52:2917447 Czytań - Drukuj
Copyright © Parafia NNMP 2007
Zapraszamy na Kaszuby! Powered: eXtreme-Fusion